sobota, 8 listopada 2014

Wspólne śniadanie i kwiaty




Było to moje pierwsze miejsce pracy do jakiego wyjechałem . Do opieki była kobieta, która była na wózku. Nie można już było się z nią prawie wcale porozumieć, bo właściwie nic już nie mówiła tylko krzyczała , jęczała całymi dniami. Jej stan był ciężki i tak naprawdę niewiele można było już zrobić aby ułatwić jej tą starość czy uczynić ją w jakimś stopniu piękniejszą… Całymi dniami w domu było słychać tylko krzyk i jęki a ja musiałem siedzieć tak cały czas przy niej i pilnować aby nie wyrwała sobie czasem cewnika , który najwyraźniej bardzo jej przeszkadzał bo ciągle próbowała go wyciągnąć . Dlatego moim głównym zadaniem było wspieranie jej męża w opiece nad nią i gdy on gotował to ja byłem zawsze przy niej . Miała taką miękką piłeczkę którą dawałem jej zawsze do ręki aby mogła ją uciskać i przez to nie sięgała za każdym razem po cewnik . Z powodu tych krzyków i stanu zdrowia babci jej mąż był na granica załamania nerwowego. Często uciekał na drugi koniec domu do kuchni , zamykał za sobą wszystkie drzwi i siedział tam całymi dniami aby tylko nie słyszeć tego jak bardzo jego żona cierpi .
To były moje początki w tej pracy. Zacząłem wtedy pytać sam siebie- czy tak jest wszędzie ?
Czy za każdym razem jej tak ciężko ?
Jak się zachować w takiej sytuacji kiedy tak naprawdę nie można prawie nic zrobić?
Jaki jest cel mojej obecności tutaj tak naprawdę, i czy to co robię ma jakiś sens ?

Nie opiekowałem się długo tą kobietą bo jej stan zdrowia już na to nie pozwalał aby dłużej została w domu i dlatego po tygodniu czasu jej dzieci z mężem zdecydowali się oddać ją do domu starców . Z tego co wiem już po kilku dniach pobytu w domu starców jej stan zdrowia bardzo się pogorszył. Babcia nie była w stanie łykać pokarmów , przyjmować leków w postaci tabletek jaki i przyjmować płynów.

Więc jak widzicie był to pierwszy i zarazem najkrótszy mój wyjazd w tej pracy , jednak pomimo tego że byłem tam tylko miesiąc z czego babią opiekowałem się tylko tydzień czasu to był to dla mnie bardzo owocny czas .

Pamiętam jedną sytuacje kiedy przygotowałem śniadanie. Nakryłem do stołu , zrobiłem kawę i tosty i zaczynam jeść . Jednak po chwili spostrzegłem że dziadek siedzi naprzeciwko mnie przy stole i nic nie ruszył , że wcale nie je . Zapytałem go wtedy

Dlaczego Pan nie je śniadania ? czy nie jest pan głodny? A może zrobiłem coś źle lub chce pan coś innego ?

Wtedy dziadzio powiedział

Nie Grzegorz – nic z tych rzeczy . Zrobiłeś wszystko dobrze i jedź sobie spokojnie , jednak ja poczekam aż sprowadzimy moją żonę na dół i wtedy razem z nią zjem śniadanie .

Uśmiechnął się i powiedział – 

nie po to brałem z nią ślub aby samemu jeść śniadanie . To był zawsze taki nasz czas który spędzaliśmy ze sobą razem , byliśmy tylko dla siebie i rozmawialiśmy ze sobą . Bo w czasie dnia każdy ma wiele obowiązków jakie trzeba wykonać , praca , dzieci , ogród , dom … W całym tym natłoku tych obowiązków można zapomnieć o sobie dlatego to wspólne śniadanie było takim czasem, kiedy byliśmy tylko dla siebie i rozmawialiśmy ze sobą szczerze o wszystkim .

Kolejnym przykładem na to jak ważnym jest to , aby nieustannie okazywać sobie miłość niech będzie ta oto historia .

Dziadzio miał w zwyczaju każdego dnia rano iść na spacer do kiosku, gdzie kupował sobie gazetę , którą później na spokojnie sobie czytał w domu . Więc naszym zwyczajem , również i tego dnia ubrałem dziadka , przesadziłem na drugi wózek (na jednym poruszał się w domu a drugim jeździł na zewnątrz) i udaliśmy się w stronę kiosku po gazetę. Jednak tego dnia stało się coś innego ponieważ w momencie gdy kupiliśmy gazetę i skręciłem w prawo w stronę domu to dziadek zaczął mi nogami hamować wózek . Zapytałem go co się stało i czemu hamuje a on pokazał mi , że mamy jechać w drugą stronę . Obróciłem się i zobaczyłem sklep. Powiedziałem mu że dzisiaj nie musimy nic kupować bo wszystko jest w domu no i również jego żona o niczym mi nie mówiła , żeby czegoś potrzebowała. Jednak dziadek uparcie nadal pokazywał , że mamy jechać do sklepu . Powiedziałem sobie – no dobrze , niech tak będzie – i zawróciłem w stronę sklepu . Wjechaliśmy do środka a dziadek wskazywał mi kierunek , gdzie mam z nim jechać . Gdy zobaczyłem że jedziemy w stronę regału z kwiatami to było już dla mnie jasne , dlaczego dziadzio chciał tutaj przyjechać . Zapytałem go wtedy czy chce kupić kwiaty dla żony a on uśmiechnął się tylko i kiwną głową że tak. Wybraliśmy więc piękny bukiet róż i udaliśmy się w drogę powrotną do domu . W czasie tej drogi zastanawiałem się czy może ma ona dzisiaj imieniny , urodziny albo mają może jakąś rocznice o której nie wiem..? Gdy byliśmy już pod domem dałem dziadziowi kwiaty do ręki i powiedziałem ;

Teraz niech pan tutaj poczeka chwilkę a ja pójdę do domu i powiem pana żonie że ją pan woła i chce coś jej pokazać . A wtedy jak ona przyjdzie to wręczy jej pan ten bukiet kwiatów , to na pewno się ucieszy i będzie zaskoczona :)

No i tak jak powiedziałem tak też zrobiłem .
Babcia przyszła a dziadzio wręczył jej kwiaty. Ucieszyła się , jednak ku mojemu zdziwieniu nie była tym faktem wcale zaskoczona . Dlatego nie mogąc się powstrzymać zapytałem ją ;

Nie jest pani zaskoczona tym faktem że pani mąż kupił pani dzisiaj kwiaty ? Czy jest może ku temu jakaś specjalna okazja o której nie wiem ?

Na to babcia uśmiechnęła się i powiedziała do mnie ;

Nie Grzegorz , nie ma dzisiaj żadnej specjalnej okazji ale jak przyszedłeś o mnie i powiedziałeś że mój maż chce mi coś pokazać to od razu się domyśliłam że pewnie kupił mi kwiaty .

Zapytałem – ale dlaczego ? Skąd pani to wiedziała ?

Powiedziała mi wtedy .

Bo odkąd jesteśmy małżeństwem mój mąż raz w tygodniu kupuje mi kwiaty .

Te dwie sytuacje pomogły mi zrozumieć jak ważnym jest to , aby pielęgnować w codziennym życiu to uczucie które połączyło dwoje ludzi ze sobą . Myślę że nie na darmo porównuje się miłość do kwiatu róży. Bo tak samo jak o kwiat trzeba dbać , podlewać go , przycinać , zapewnić mu odpowiednie warunki rozwoju – to tak samo jest i z miłością. O nią również trzeba dbać i ją pielęgnować każdego dnia , bo nawet najpiękniejsze uczucie może z czasem wygasnąć jeśli się będzie zaniedbywać wspólną relacje , rozmowę, nie będzie się miało dla siebie nawzajem czasu i nie będzie się okazywało drugiej osobie że się ją kocha .W dzisiejszych czasach niestety wielu ludzie zapomina o tym lub nawet nie zdaje sobie z tego sprawy jak ważnym jest to , aby pielęgnować miłość.Często nie potrzeba wcale wiele. Może to być jakiś wspólny wyjazd raz na jakiś czas , wyjście do kina czy na kolacje do restauracji, dobre słowo , pomoc czy wyręczenie w codziennych obowiązkach, czy tak jak w tych przypadku wspólne śniadanie lub kwiaty. Jest wiele możliwości i myślę że jeśli się chce to zawsze można coś takiego znaleźć . Ważne jest jednak to, aby mieć świadomość tego, jak ważnym jest, aby dbać i pielęgnować to uczucie . To wspólne śniadania i te kwiaty kupowane dla żony raz w tygodniu były takimi właśnie sposobami okazywania i pielęgnowania miłości jaka ich przed laty ze sobą połączyła. Ter proste rytuały pomogły im podtrzymywać ogień tej miłości aby w takiej atmosferze mogli wychować dzieci i zestarzeć się przy sobie. Dzięki temu mogli wypełnić do końca słowa przysięgo małżeńskiej jaką przed laty sobie nawzajem złożyli – „i że Cię nie opuszczę aż do śmierci” .



PS. Jeżeli podobał Ci się ten post to udostępnij go znajomym i podziel się nim z innymi. Zachęcam Cię również do odwiedzenia mojej strony Życie poświęcone innym na Facebooku. Może znajdziesz tam coś dla siebie. 


8 komentarzy:

  1. ale przeciez ,przez to,ze sie starzejemy nie zapominamy o sobie i swoich uczuciach ,to piekne kiedy o tym mozemy jeszcze pamietac....

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez pracuje u malzenstwa staruszkow.Byl pochmurny dzien Babcia mowi -jak ciemno i zimno .Nie ma slonca,Na to dziadek Ty jestes moim sloncem..On ma lat 92 ona 80 .Jest cos piekniejszego???????????? Trzeba brac przyklad z takiej pelnej szacunku milosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie :) Od takich osób można się wiele nauczyć :)

      Usuń
  3. Nic tylko brać przykład bo w dzisiejszych czasach na nic się nie ma czasu i zapomina sie pielęgnować miłość...

    OdpowiedzUsuń
  4. Troche to ukoloryzowałes.Pisałeś,że babcia była w takim stanie,że nie jadła nie piła,była nie kontaktowa.Krzyczała bez przerwy...Wiec jak mogła Ci powiedzieć Grzesiu to...Grzesiu tamto????/? tym batdziej ,że po tyg. wywiezli ja do Domu Opieki...czyli było z nia zle....Bardzo to wszystko dziwne.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to są dwa oddzielne przykłady . W pierwszym to mąż babci nie chciał sam jeść śniadania , tylko czekał na nią pomimo tego że jej stan był już wtedy tak ciężki . Natomiast druga sytuacja dotyczy dwóch całkiem innych osób . Tam opiekowałem się dziadkiem , który miał prawą stronę sparaliżowaną . Babcia natomiast była sprawna i można było z nią normalnie rozmawiać :)

      Usuń