środa, 12 listopada 2014
Polak polakowi rzuca kłody pod nogi
Często słyszy się powiedzenie, że za granicą polak polakowi rzuca kłody pod nogi . Mówi się często, że prędzej obcy Ci pomoże niż polak, bo ten jeszcze Cię wykorzysta czy oszuka.
Czy zgadzacie się z tym ?
Czy takie właśnie macie doświadczenia ?
Ja odkąd pracuje te 5 lat w Niemczech nigdy się z czymś takim nie spotkałem . Wręcz przeciwnie, mam wiele pozytywnych doświadczeń z tym związanych .
Poznałem kiedyś polkę , która również opiekowała się tutaj takim dziadkiem . Nie miała tutaj swojego samochodu tak jak ja, więc gdy potrzebowała gdzieś jechać to często prosiła mnie o pomoc. Jeżeli miałem taką możliwość i dziadek się zgodził, to zawsze chętnie jej pomagałem i wiozłem , tam gdzie chciała. Nie znała też za dobrze niemieckiego, więc często przychodziła do mnie z różnymi papierami abym jej je przetłumaczył i powiedział o co w tym chodzi . Jeździła dosyć często do Polski i zawsze pytała mnie, czy czegoś nie potrzebuję bo mogłaby mi przywieść. Oczywiście nic nie chciałem , jednak za każdym razem gdy przyjeżdżała to miała ze sobą jakąś polską wędlinę czy piwko dla mnie i dla dziadka :)
Innym przykładem jest Piotr i Gosia :)
Gdy przyjechałem do dziadka , był on jeszcze w miarę sprawny. Pomimo tego, że miał 89 lat potrafił jeszcze sam chodzić i mogłem go zostawić samego na 2h dziennie. W tym czasie jeździłem sobie na siłownie, gdzie poznałem Piotra.
Z racji tego , że byliśmy tam jedynymi polakami to szybko się zgadaliśmy i nawiązaliśmy wspólne relacje. Z czasem odwiedziłem go w jego domu, gdzie poznałem jego żonę i dzieci . Również i oni odwiedzili mnie kiedyś u dziadka, co do dzisiaj miło wspominam.
Gdy kupowałem tutaj samochód to Piotr ze mną jeździł po komisach . On również 2 lata później wymieniał mi klocki i tarcze hamulcowe w samochodzie gdy tego potrzebowałem. Gdy miałem z czymś problem, to zawsze mogłem się zwrócić do nich o pomoc.
Tak też było pewnego razu gdy potrzebowałem pożyczyć pieniądze. Pierwszy raz mi się zdarzyła taka sytuacja , ponieważ moja była dziewczyna w jakiś dziwny sposób zapomniała zapłacić kilku rat kredytu jaki miała. Przyszło jej więc do domu pismo, że ma w ciągu 5 dni zapłacić całość. Jeżeli tego nie zrobi, to sprawa pójdzie do komornika. Nie miałem wtedy aż tyle , aby sobie tak po prostu wypłacić z konta i jej to zapłacić , więc zmuszony byłem pożyczyć brakującą część .
Zawsze było tak , że gdy ktoś potrzebował abym mu pożyczył pieniądze, to nie widziałem w tym problemu i często to robiłem. Pracując nie potrzebowałem nie wiadomo ile, bo przecież tutaj prawie nic nie wydaje. Wtedy jednak byłem już prawie 10 miesięcy w Polsce, nie pracowałem tylko wydawałem. Więc pomyślałem , że teraz będzie dobry moment aby mi oddali pożyczone pieniądze. Zadzwoniłem do jednej , drugiej , trzeciej osoby i ciągle słyszałem …
„Sory ale teraz nie mam , gdybyś wcześniej dał znać to może bym coś załatwił , spłukałem się bo kupiłem samochód itd”.
No nic , pomyślałem . Skoro nie masz to nie , nic przecież na to nie poradzę. Zacząłem więc sam dzwonić do osób , po których spodziewałem się , że będą w stanie mi pomóc. Niestety w tym momencie się bardzo rozczarowałem, spotykając się za każdym razem z odmową. Gdy kończyły mi się już powoi możliwości , do kogo mógłbym jeszcze zdzwonić, to przypomniał mi się Piotr. Zadzwoniłem do niego i zapytałem czy może mi pożyczyć pieniądze. Odpowiedział że niestety był teraz na urlopie i teraz sam cienko stoi z kasą . Powiedziałem że rozumiem więc nie ma problemu , że tylko chciałem zapytać . Odłożyłem telefon i usiadłem . Po kilku min dzwoni Piotr do mnie . Obieram a i słyszę
„Ja nie mam tak jak Ci mówiłem , ale Gosia ma i powiedziała że Ci pożyczy”
Nie wyobrażacie sobie , jak wielkim było moje zaskoczenie . Osoby które znałem bardzo dobrze nie były w stanie mi pomóc. Ludzie którzy byli mi winni pieniądze, nie byli w stanie mi och oddać. Natomiast Gosia , która była w Niemczech mi pomogła. I nie miało to dla niej znaczenia , że jestem w Polsce a ona w Niemczech. Ona po prostu zaufała, uwierzyła i pomogła.
Jak widzicie sami , nie zawsze tak jest, że Polacy nie pomagają sobie nawzajem za granicą. Wszystko zależy od danego człowieka, jakim jest , co dla niego jest ważne i jakie ma serce.
Wiem, że gdyby nie ta praca , to nigdy nie byłbym w stanie poznać wielu wspaniałych ludzi , jakich Bóg postawił na mojej drodze życia . I za to właśnie, jestem bardzo wdzięczny .
PS. Jeżeli podobał Ci się ten post i myślisz że warto się nim jeszcze z kimś podzielić, to zapraszam do udostępniania i polubienia mojej stron na FB.
https://www.facebook.com/Opieka-os%C3%B3b-starszych-1499674176983929/timeline/?ref=aymt_homepage_panel
Dzięki temu będziesz zawsze na bieżąco . No i oczywiście zapraszam do komentowania - zostaw jakiś ślad po sobie .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Ja tez kiedys komus pomoglam i odwdzieczyla sie ta osoba duza buzia i oszczerstwami pod moim adresem,dalam sobie spokoj,ta osoba byla pewna ze juz sobie sama da rade w Niemczech ale niestety przeliczyl sie i niestety a moze stety wrocil do Polski,a po sobie zostawil zla slawe i dlugi.Od tego czasu jestem ostrozna zanim wyciagne pomocna bezinteresowna dlon do kogokolwiek
OdpowiedzUsuńI tak własnie powinna Pani robić . W takich sytuacjach kierować się nie tylko sercem ale i rozumem , bo jednak trzeba być ostrożnym
UsuńJA NIESTETY MAM DUZE KLOPOTY PRZEZ POLAKA UDOSTEPNILEM MU MIESZKANIE BO SIE WYPROWADZALEM TO PLACIL ZA NIE TYLKO 4 MCE JA JESTEM MITEREM I NIE MOGE ICH WYWALIC NIESTETY FIRMA ODDALA MNIE DO SADU I PO 620 eur z 10 mcy bede musial zaplacic i BADZ TU ZYCZLIWY
OdpowiedzUsuńniestety często tak jest że ludzie wykorzystują nasze dobre serce . Trzeba o tym też pamiętać i czasem dwa razy się zastanowić zanim się podejmie jakąś decyzję
Usuńpiękne ale sam sobie policz ilu polaków z tych których wymieniłeś Ci pomogło ?
OdpowiedzUsuńpiękne ale policz ilu z tych co wymieniłeś Ci pomogło ?
OdpowiedzUsuńWiem właśnie :) Moje doświadczenia są jak najbardziej pozytywne i nimi chciałem się podzielić :) No a tytułem tego posta chciałem trochę sprowokować do dyskusji :) Abyście i Wy dzielili się swoimi doświadczeniami :)
Usuń