piątek, 13 maja 2016

Idź przez życie z uśmiechem na twarzy




Z uśmiechem na twarzy łatwiej jest iść przez życie i radzić sobie z problemami, jakie napotykamy na naszej drodze.

Zgodzisz się z tymi słowami?
Czy zastanawiałeś/aś się kiedyś nad tym?

Ja osobiście mógłbym się pod tym podpisać. Wiem, że tak właśnie jest.
Jeśli nie jesteś sam i masz się z kimś śmiać , to wtedy wszystko się zmienia. Świat nabiera kolorów a smutek wypełnia radość. Potrafimy wtedy inaczej spojrzeć na to, co może stanowić dla nas problem. Dlatego myślę, że warto iść przez życie z uśmiechem i szukać we wszystkim jakichś dobrych stron. Ja często tak właśnie robię i zawsze staram się pokazać osobie, którą się opiekuję, że wcale nie jest tak tragicznie jakby mogło się jej to wydawać. Staram się ją najpierw rozśmieszyć a potem pokazać jej, że wcale nie jest tak źle jak ona to widzi.

Myślę, że w dobry sposób pokazuje to historia związana z babcią, którą się tutaj opiekuję.

Było to na samym początku kiedy tutaj przyjechałem. Babcia była wtedy po 2-giej chemioterapii i zaczęły jej już wypadać włosy. Nie wyglądało to już dobrze więc zmuszony byłem ogolić jej głowę na króciutko. Nigdy bym nie pomyślał, że włosy mogą być dla kobiety tak ważne. Babcia miała zawsze piękne, gęste włosy o które bardzo dbała. Często chodziła do fryzjerki, przycinała je, układała, farbowała by zawsze były ładne.
A tutaj nagle przyszła choroba i trzeba było je ściąć. Gdy je obciąłem babcia była bardzo smutna, tak jakby ktoś zgasił w jej życiu światło. Nie mogła na siebie patrzeć w lustrze gdy widziała, że nie ma włosów.

Było mi jej żal, więc poszedłem do siebie i ogoliłem sobie głowę na zero. Poszedłem do niej i posadziłem przed lustrem w łazience. Nachyliłem się nad nią, przystawiając moją głowę do jej i powiedziałem-

Niech Pani spojrzy w lustro i popatrzy. Widzisz Pani, teraz oboje mamy elegancką fryzurkę :) 

W tym momencie babcia wybuchła śmiechem, a ja zacząłem z nią rozmawiać. Powiedziałem jej

Niech Pani się nie martwi tak tymi włosami, bo po chemioterapii one odrosną i będą jeszcze silniejsze. Trzeba patrzeć na dobre tego strony. Teraz nie musi Pani ich tak długo suszyć i czesać. Nie będzie żadnego łupieżu, nie potrzebuje Pani żadnych odżywek, farb czy innych specyfików. No i nie trzeba do fryzjera tak często jeździć więc i pieniądze Pani na tym zaoszczędzi. Trzeba szukać tych dobrych stron a nie koncentrować się na tych złych. 

Wtedy babcia przyznała mi rację i już więcej nie smuciła się z powodu włosów. Śmiała się często z tego bo mówiłem jej,że teraz ma włoski jak mały kurczaczek. Dzięki temu, łatwiej jej było poradzić sobie z tym problemem. Ja natomiast więcej się przy tym śmiałem i łatwiej mi się pracowało.

Myślę, że własnie w taki sposób powinniśmy też podchodzić do wielu sytuacji w naszym codziennym życiu. Tak często denerwujemy się z powodu błahostek i pozwalamy zabrać sobie pokój i radość. Widzimy często tylko te złe strony i nawet nie zadajemy sobie tego trudu, aby poszukać tych dobrych stron. A one zawsze gdzieś tam są. Życie wcale nie jest szare i usłane cierniami. Jeśli tylko podejdziesz do niego z uśmiechem na twarzy i zmienisz swoje negatywne nastawienie, to sam/a to dostrzeżesz.  Z humorem wiele problemów wygląda inaczej, i już tak bardzo nas one nie przerażają.

Więc uśmiechnij się i ciesz się życiem. Pomyśl o tym, że jest jeszcze wiele pięknych i dobrych rzeczy, za które powinieneś/powinnaś być wdzięczny/a i z których możesz się każdego dnia cieszyć.



PS. Jeżeli podobał Ci się ten post i myślisz że warto się nim jeszcze z  kimś podzielić, to zapraszam do udostępniania i polubienia mojej stron na FB. Możesz to zrobić za pomocą zakładki z znajdującej się po lewej stronie.

Dzięki temu będziesz zawsze na bieżąco. No i oczywiście zapraszam do komentowania - zostaw jakiś ślad po sobie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz