Do tej pory opiekowałem się 6 osobami , więc co za tym idzie miałem do czynienia z 6 różnymi rodzinami tych osób . W trzech przypadkach byłem sam z podopiecznym a w trzech był ze mną jeszcze partner (mąż czy żona ) osoby , którą miałem pod opieką. Zawsze rodzina się interesowała i jak tylko mogli , to starali się mi pomóc . Zawsze starali się zapewnić mi wszystko , abym czół się dobrze w danym miejscu a moja praca była łatwiejsza. Sami również czasami wykonywali czynności , które należały do moich obowiązków. Pokażę Ci to na poniższych przykładach .
- Gdy tylko czegoś potrzebowałem bo mi zabrakło , np , chleba czy masła - to dzwoniłem do syna dziadka , a ten gdy wracał z pracy to mi to dowoził.
- W lato często gdy przyjeżdżał w odwiedziny , to przywoził mi skrzynkę piwa
- drugi syn przyjeżdżał do ojca w odwiedziny zawsze w niedzielę. Wtedy albo przywoził już ze sobą jedzenie albo sam gotował dla nas. Ja w tym czasie nie musiałem tego robić i mogłem iść się położyć i odpocząć sobie .
- Ich siostra tak samo , zawsze gdy przyjeżdżała to gotowała , szła na spacer z dziadkiem (gdy ten jeszcze był w stanie) , spędzała z nim czas, prała , sprzątała . Ja wtedy mogłem sobie gdzieś wyjść czy pojechać coś pozwiedzać .
- Gdy stan zdrowia dziadka się pogorszył załatwili mi - badewannenlifter - ( taką jakby windę do wanny , aby łatwiej było mi go kąpać ) , toilettenstuhl , jak i spejalne łóżko dla dziadka.
- Gdy tylko coś się działo zawsze byli dla mnie dostępni pod tel i gotowi pomóc .
- W jednym przypadku gdy dziadek nie był już w stanie chodzić i pokonywać schodów do swojego pokoju na piętrze to rodzina , kupiła mu - treppenlift - za 12 tyś euro , bo im powiedziałem, że mógłbym tego potrzebować.
- Gdy kiedyś nie miałem swojego samochodu to rodzina dała mi samochód do mojej dyspozycji abym mógł sam na zakupy jeździć czy na wycieczki z dziadkiem
- w trzech przypadkach przychodziła sprzątaczka abym ja nie musiał sprzątać i miał więcej czasu dla podopiecznego
- Gdy mieszkałem razem z partnerem osoby , którą się opiekowałem to wiele czynności wykonywaliśmy razem lub pomagaliśmy sobie nawzajem
- Gdy nie miałem internetu i powiedziałem że bym potrzebował, to bardzo szybko miałem ruter w domu i szybkie łączę
- Gdy popsuł mi się mój laptop to dostałem od nich nowy , którego mogłem używać
- Gdy któreś z dzieci zostawało na noc, to wtedy ja nie musiałem wstawać w nocy do dziadka tylko oni to robili abym ja mógł sobie spać
- Gdy jeździłem na zakupy z synem dziadka ,to sam decydowałem co potrzebuję i co kupimy. On tylko płacił. W innych przypadkach zawsze miałem wystarczająco dużo pieniędzy aby mi na wszystko wystarczyło . Nigdy też nie robili mi jakichś ograniczeń pod tym względem.
- Gdy jeździłem gdzieś swoim samochodem z dziadkiem czy na zakupy, to zawsze zwracali mi za paliwo
- W jednym przypadku nawet pozwolili mi pojechać do Polski na 2 tygodnie urlopu, a w tym czasie do opieki wzięli kobietę z niemieckiej firmy . W tym czasie w polskiej firmie nic o tym nie wiedzieli, więc można powiedzieć że miałem taki płatny urlop .
Pamiętam że wtedy też mieli trochę problemów z tą Niemką , ponieważ po 3 dniach uciekła stamtąd i musieli na szybko załatwić kogoś innego . Kobieta powiedziała, że za takie pieniądze to ona nie będzie niszczyła swojego zdrowia . Najlepsze jest to , że ona wtedy miała dostać 1500 euro za te dwa tygodnie pracy , plus jeszcze jakieś tam dodatki za każdy dzień bez przerwy. Gdy się dowiedziałem o tych cenach to mi szczena opadła, bo ja wtedy dostawałem tam 850 euro za miesiąc . Wtedy też otworzyły mi się oczy i porozmawiałem z rodziną . Skończyło się tak , że dostawałem od nich jeszcze dodatkowo 400 euro miesięcznie i z tym też nie mieli żadnego problemu .
No i takie właśnie są moje doświadczenia związane z rodzinami osób , którymi się opiekowałem . Do dzisiaj z częścią z nich mam bardzo dobry kontakt . Zawsze jestem mile widziany w ich domach , dzwonią do mnie i pytają jak sobie radę i gdzie teraz jestem . Zawsze zapraszają do siebie czy pamiętają w sposób szczególny na święta czy w dniu moich rodzin .
Wiem , że wszystko zależy od miejsca , do którego się trafi i do jakiej rodziny . Ja miałem do tej pory zawsze szczęście i jestem bardzo wdzięczny za tych wszystkich ludzi , których dane mi było poznać w tej pracy .
I Tobie również życzę tego , abyś zawsze na swojej drodze życia trafiał/a na ludzi o dobrym sercu , którzy będę potrafili docenić twój trud i może w jakimś stopniu Ci pomóc , aby było Ci łatwiej .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz